03 marca 2013

Adoptowany

Zaadoptowałaś mnie
jak kota z ulicy
bezdomnego i biednego
egoizmu pełnego
szarego kocura,

zapominał już o miłości ...

Przemokły zrzęda
w kałuży życia
śmierdzący historią
co bezlitośnie powtarza
nic się nie zmieni.

Adoptowany i ukochany,
zobaczyłem,
że mam miejsce u Ciebie,

kociaka
w ramionach miłości.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Kwiat polny

                                                  k uzynce Magdzie ​* * * ​Słońce pada przez okiennice... Odcień tęczy na Twojej dłoni, ...