11 grudnia 2012

Miłość biało-pomarańczowa


Na zewnątrz biało
jak po bitej śmietanie
którą ktoś w niebie wysuszył
skruszył
i na sypko rozsypał
tak szybko,
że już dwa razy
zapomniałem o ziemi ...

Czuję śnieg
trzeszczy pod moimi butami
nie wiedząc dlaczego
najbardziej
właśnie ten trzask
utwierdza mnie w przekonaniu
że to Zima.

Na śniegu
odcieniem pomarańczy
lampy odbijają swe kolorowe miny
zakochane w Białej ...

Jak tu spokojnie
że aż strach

Północ wprowadza w ciszę
miarowo przerywaną
refrenem mrozu
wydającego ten subtelny
a wyrazisty trzask ...

Poczułem
że jesteśmy sami

Ty i ja
otuleni szalem
pomarańczowej miłości ...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Kwiat polny

                                                  k uzynce Magdzie ​* * * ​Słońce pada przez okiennice... Odcień tęczy na Twojej dłoni, ...